Czasami jest tak, że nie rozumiemy własnych myśli. Nie wiemy, skąd się biorą i mamy poczucie, że nie mamy na nie wpływu. Tak się dzieje nawet u dorosłych, a co dopiero u nastolatków, których mózg dopiero się kształtuje, a umysł nabywa umiejętności radzenia sobie ze światem. Ten krótki artykuł ma pokazać, dlaczego tak się dzieje i co zrobić, żeby nam się myślało lepiej i żyło łatwiej.
Myślę, jak myślę
Często wydaje nam się, że skoro tak myślę, to tak jest. Skoro myślę, że matematyka jest nie do ogarnięcia albo że wszyscy się na mnie uwzięli to właśnie tak jest. Bo jak ma tak nie być, skoro ja tak myślę? Człowiek musi wierzyć w to, co myśli, inaczej jak miałby funkcjonować?
No właśnie niezupełnie tak jest. Myślenie absolutnie nie jest obiektywne. Myślenie jest procesem, który wynika z Twoich dotychczasowych przeżyć, z tego co widziałeś/aś, słyszałeś/aś, doświadczyłeś/aś. I to jest bardzo trudne, kiedy uświadamiasz sobie, że Twoje myśli niezupełnie są Twoje… trochę to schizofreniczne, prawda?
Dziecko jest bezrefleksyjne, wierzy we wszystko, jest w centrum swojego świata ze zdrowym, dziecięcym egoizmem, nie rozumie, że świat może wyglądać inaczej niż mu się wydaje. Dopiero w wieku nastoletnim zauważamy, że nic nie jest takie, jak nam się wydawało. Przyjaciele zdradzają, nauczyciele wcale nie są tacy mądrzy a rodzice w swojej hipokryzji często co innego mówią, a co innego robią. I co o tym wszystkim myśleć?
To jak ja mam myśleć?
Masz myśleć racjonalnie. Czyli Twoje myśli mają być oparte przede wszystkim na faktach – bo to jest podstawa racjonalizmu. Możesz sobie myśleć „Nikt mnie nie lubi” – ale czy to jest prawda? Co tak naprawdę obserwujesz? Nikt z 8 miliardów ludzi Cię nie lubi? Co to w ogóle znaczy „Nie lubi?” – to, czego doświadczasz, to np. to, że w szkole na przerwie często nie masz z kim rozmawiać. To jest obiektywne stwierdzenie, fakt, a nie powód do totalnego załamania jak w przypadku „nikt mnie nie lubi”. Pamiętaj, że nieracjonalne myśli często zawierają w sobie takie sformułowania jak „nikt”, „każdy”, „zawsze”, „nigdy” itd.
Myśli nieracjonalne paraliżują, dopiero urealnienie ich daje szanse na to, żebyśmy mogli coś zrobić. Nie musisz zmieniać swojego myślenia, ale drugim pytaniem, na jakie warto sobie odpowiedzieć, jest to, czy to moje myślenie jest dla mnie dobre? Czy mnie motywuje, czy lepiej się dzięki niemu czuję, czy wręcz przeciwnie? Pamiętaj – myślenie o sobie czy o świecie dobrze i myślenie źle pochłania dokładnie tyle samo energii – wiec po co marnować energię na myślenie źle? To Cię nie zbliży do celu! Chyba że celem jest samoumartwianie – ale o wyznaczaniu sobie sensownych celów porozmawiamy następnym razem.
Kolejny ważny fakt to to, że myślenie uruchamia emocje – więc w ślad za swoimi myślami możesz poczuć emocje, które dadzą Ci energię, ale mogą też zdołować. I to jest Twój wybór. Wiem, że to dziwne, ale tak jest. No ok, nie masz z kim rozmawiać na przerwach w szkole. Albo będzie Ci z tego powodu przykro, będziesz o tym ciągle myśleć, będzie Ci jeszcze bardziej przykro itd. Albo będzie Ci przykro, ale poszukasz sposobu jak poczuć się lepiej – poszukasz osób w innych klasach z którymi możesz porozmawiać, zgłosisz się do nauczyciela, żeby mieć jakieś zadanie na przerwie, nałożysz słuchawki, żeby się trochę odciąć albo pouczysz się na sprawdzian… To od Ciebie zależy, co zrobisz. Ważne, żebyś z tym co robisz, czuł się lepiej niż gorzej.:
Ale ja nie ma siły myśleć inaczej!
Jasne, że nie masz siły, bo zmiana myślenia wymaga ogromnej pracy. W gabinecie często widzę, że wielu z Was chce zmienić swoje myślenie na bardziej racjonalne, ale jest to dla Was trudne.
Po pierwsze, jak pisze Ewa Stelmach na swoim blogu, mamy tendencję do bycia Uczuciowcami bardziej niż Myślicielami, a to znaczy, że większość próbuje poczuć się lepiej bez poprawy swojego myślenia. Jest to zasadnicza przyczyna tego, że często nadużywamy legalnych i nielegalnych substancji psychoaktywnych, aby poprawić swój nastrój, poradzić sobie z niechcianymi emocjami. Więc akurat na zmianę myślenia trzeba znaleźć silę, im szybciej, tym lepiej. Poniżej kilka sposobów, jak to zrobić.
Jak zmienić nawyki myślowe?
- Daj sobie przyzwolenie na to, że to chwile potrwa. Bądź cierpliwy/a i nie katuj się, jeśli znowu myśli wpadną na stare tory. Bądź dla siebie wyrozumiały/a.
- Nagradzaj się za każdą racjonalnie/pozytywnie zastąpioną myśl.
- Zapisuj swoje myśli, najlepiej codziennie. Co myślałeś/aś, zrobiłeś/aś, co z tego wynikło – tak obiektywizujesz co jest w Twojej głowie, a co Ci się tylko wydaje. Myśl zapisana brzmi zupełnie inaczej.
- Kiedy masz doła – nie myśl. W takim stanie nawet optymista polegnie. Zajmij wtedy swój umysł – potrenuj, śpiewaj, obejrzyj film – zajmij czymś swój umysł, aż się poczujesz lepiej.
- Kiedy masz dobry nastój – doceń siebie, popatrz na zapisane trudne myśli – zobaczysz, że wydadzą Ci się mniej dramatyczne niż wtedy.
Bibliografia:
- Bailey, A., Ciarrochi, J., Hayes, L., W pułapce myśli – dla nastolatków. Jak skutecznie poradzić sobie z depresją, stresem i lękiem, GWP, Gdańsk 2022.
- Przeprogramuj swój mózg. Jak poradzić sobie z lękiem, paniką i zamartwianiem się dzięki technikom poznawczo-behawioralnym, neuronauce i uważności, praca zbiorowa, GPW, Gdańsk 2021.
- Petitcollin, Ch., Jak lepiej myśleć. Dla analizujących bez końca i wysoko wrażliwych, Wydawnictwo Feeria, 2022.
- https://ewastellmach.pl/jak-radzic-sobie-z-trudnymi-emocjami-czyli-racjonalna-terapia-zachowania-dla-kazdego/ (dostęp na 20.05.2025).